fbpx
  +31 624443048       info@nieruchomosci.nl Zaloguj     Zarejestruj
Nieruchomości Holandia: profesjonalizm, skuteczność i uczciwość

Lokacje — np. Enschede

Cena — od/do

Sprzedaż domu Z zyskiem bez pośredników
Zakup domu Pomoc od A do Z
Kredyt hipoteczny Najlepsza oferta na rynku
Social Media Śledź nas w mediach społecznościowych

Ceny nieruchomości w Holandii ponownie sięgają wyżyn. Według danych Centraal Bureau voor de Statistiek oraz Kadaster kwoty te przekroczyły w czerwcu punkt szczytowy, który został osiągnięty już w maju.

W czerwcu ceny nieruchomości poszły w górę o prawie 9% w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej. Podoba sytuacja miała miejsce w maju tego roku.

Od czasu, kiedy w czerwcu 2013 roku ceny mieszkań osiągnęły najniższy punkt, mowa jest o trendzie wzrostowym. W porównaniu do wartości nieruchomości na sprzedaż z tamtego okresu, obecnie są one droższe o 29%, sięgając średniej ceny 289.000 euro.

W minionym kwartale zmniejszyła się liczba transakcji  kupna-sprzedaży nieruchomości prawie w całej Holandii. 

W prawie 1/4 wszystkich holenderskich prowincji ceny nieruchomości na sprzedaż osiągnęły ponownie podobny poziom jak przed kryzysem. Według ING najprawdopodobniej co najmniej do roku 2020 potrwa proces nadrabiania strat we wszystkich dwunastu prowincjach.

W Drenthe liczba transakcji kupna-sprzedaży spadła o prawie 8% w porównaniu do trzeciego kwartału roku 2008. Jedna trzecia prowincji ma jeszcze ponad 5% do nadrobienia.

Inaczej sytuacja wygląda np. w Amsterdamie. Tam – jak dodaje ING – domy sprzedają się w cenach o 12% wyższych niż podczas szczytu w 2008 roku.

Ceny nieruchomości w Holandii wzrosły w przeciągu pięciu lat, tj. od 2013 roku o około 40%. Wzrost ten dotyczy wyłącznie dużych holenderskich miast, natomiast średnio w całym kraju ceny podniosły się w ciągu pięciu lat o 28%.

W piętnastu największych miastach kwoty, jakie trzeba wydać na mieszkanie zwiększyły się znacznie gwałtowniej niż miało to miejsce w przypadku mniejszych gmin - informuje przedsiębiorstwo Calcasa.

Największy wzrost cen zanotował rynek nieruchomości w następujących miastach: Hadze, Rotterdamie, Utrechcie i oczywiście Amsterdamie (tam ceny poszły w górę najgwałtowniej, bo aż o 65%). Wysokie ceny mieszkań to sytuacja, która dotknęła także takich lokalizacji jak Amersfoort i Haarlem, gdzie wzrost sięgnął około 30%.

Drożejące ceny dotknęły także typowych wielkomiejskich sypialni, np. Zaandam czy Bunnik.

Po czterech latach notowanego wzrostu, liczba sprzedawanych nieruchomości w Holandii najprawdopodobniej spadnie w roku 2018.

Tak szacują specjaliści z Economisch Bureau przy ABN Amro, a ich przewidywania znalazły się we właśnie ujawnionym raporcie.

Wśród powodów takiego stanu wymienia się zawężającą się ofertę dostępnych mieszkań i domów oraz wzrost wysokości odsetek.

Taki trend ma utrzymywać przez dłuższy okres. 

ABN Amro przewiduje również, że Europejski Bank Centralny w niedługim czasie ogłosi, że planuje skupować mniej obligacji w przyszłym roku, aby skutecznie stymulować gospodarkę.

Taki krok doprowadzi do tego, że oprocentowanie kredytu na 10 lat w wysokości 0,2 punktów procentowych wzrośnie do 0,8 punktów procentowych pod koniec tego roku oraz do 1 procenta pod koniec roku 2018.

Oprocentowanie kredytu hipotecznego na długi okres będzie zwiększać się jednak wolniej, niż wcześniej oczekiwano, od nowego roku będzie można pożyczyć 100 procent wartości zakupu, to już ostatnie miesiące, kiedy banki udzielają hipotek na 101 procent.

Osoby, które zdecydowały się na sprzedaż nieruchomości w Holandii uzyskują coraz wyższe kwoty podczas sprzedaży.

W tym roku średni zysk ze sprzedaży sięgnął kwoty 32.000 euro. Największe sumy znalazły się w kieszeniach mieszkańców rejonu Amsterdamu i Utrechtu – tam zysk ze sprzedaży nieruchomości wynosił średnio nawet 131.000 euro.

Takich danych na temat bieżącego roku dostarczyło biuro badawcze Calcasa.

Podobne korzystne tendencje nie są jednak rozłożone równomiernie w całej Holandii. Prowincje Holandia Północna i Południowa, Utrecht oraz w mniejszym stopniu Groningen zanotowały najwyższe zyski sprzedażowe. Z kolei pozostałe regiony nie miały aż tak korzystnej sytuacji i zyski ze sprzedaży tamtejszych nieruchomości były nieco niższe.

Aż trzy na cztery nieruchomości sprzedawane w tym roku w Holandii zostały spieniężone z zyskiem. Dokładna suma sprzedaży zależna była od momentu, w którym następowała dana transakcja.

Obecnie w procesie zakupu nowego lokum ponad jedna czwarta kupujących w Holandii płaci za niego co najmniej cenę wywoławczą lub nawet wyższą, informuje Calcasa. Jest to znacznie więcej niż 10 lat temu, podczas poprzedniego szczytu na rynku nieruchomości. Wówczas przelicytowywanie mieszkań dotyczyło zaledwie 9% kupujących. Podobnej sytuacji jak obecnie nie widziano w Holandii od co najmniej 15 lat.

Sytuacja ta dotyczy nie tylko przegrzanych rynków Amsterdamu czy Utrechtu, ale także innych, mniejszych miast, w tym Groningen, Haarlem, Amstelveen, Almere, Zaanstad, Amersfoort i Leiden.

Kolejny kłopot stanowi fakt, że zainteresowani kupujący muszą bardzo się spieszyć z podjęciem decyzji na temat zakupu nowego, wybranego lokum, gdyż ceny rosną błyskawicznie, znacznie szybciej niż chociażby 10 lat temu.

Najgwałtowniej ceny zwiększyły się w tym roku w gminie Gooise Meren (miejscowości Naarden, Bussum i Muiden) – tam za nowy dom trzeba zapłacić aż 15% więcej. Jest to sytuacja zupełnie nietypowa i dotychczas nieznana w tym regionie.