fbpx
  +31 624443048       info@nieruchomosci.nl Zaloguj     Zarejestruj
Nieruchomości Holandia: profesjonalizm, skuteczność i uczciwość

Lokacje — np. Enschede

Cena — od/do

Sprzedaż domu Z zyskiem bez pośredników
Zakup domu Pomoc od A do Z
Kredyt hipoteczny Najlepsza oferta na rynku
Social Media Śledź nas w mediach społecznościowych

W maju tego roku sprzedano o ponad 1/4 więcej mieszkań niż w tym samym miesiącu rok temu, informuje Kadaster. W porównaniu do kwietnia 2016, zauważalny jest jednak niewielki spadek.

W sumie w zeszłym miesiącu właściciela zmieniło 16.066 mieszkań, o 25,3% więcej niż w maju 2015. W kwietniu zaś liczba ta wynosiła 16.387, o 28,5% więcej niż w kwietniu 2015.

Największym zainteresowaniem cieszyły się mieszkania (wzrost o 31%), zaś najmniejszym domy wolnostojące typu bliźniak (wzrost o 16%). Wśród prowincji, najwięcej transakcji miało miejsce w Groningen (wzrost o 36,5%), zaś najmniej w Zelandii (6,3%).

W Holandii jest zbyt mało mieszkań. Ich liczba jest niewystarczająca, a zainteresowania mieszkańców ciągle rośnie.

Deficyt nieruchomości pogłębia się średnio o 30.000 rocznie, jak informuje Trouw. Powód? Wzrost liczby ludności i duża ilość osób mieszkających samodzielnie.

Liczba gospodarstw domowych zwiększa się w granicach 50.000-60.000 rocznie, podczas gdy w tym samym czasie liczba mieszkań zmniejsza się o około 15.000. Równocześnie powstaje niewiele nowych domów – w zeszłym roku ich liczba pozostała na poziomie 50.000, a według szacunków w tym roku nie będzie ich więcej.

Ceny mieszkań w Holandii nadal będą szły w górę, przewiduje Rabobank. W tym roku nieruchomości podrożeją o 3,5-5,5%, a w 2017 o 5-7% procent. Wzrośnie także liczba transakcji mieszkaniowych. Rok 2017 będzie więc najbardziej znaczącym rokiem pod względem wzrostu cen mieszkań od 2002 roku, podsumowują specjaliści z Rabobank.

Powodem takich wyników jest rosnące zatrudnienie oraz siła nabywcza, ale także niskie oprocentowanie, bardziej elastyczne zasady nabywania mieszkań oraz względnie mała ilość nowych mieszkań.

Sprzedaż nieruchomości wzrosła w pierwszym kwartale tego roku o prawie jedną czwartą, sięgając liczby 43.000, co jest poziomem bliskim tego sprzed kryzysu.

 

Ponieważ sprzedaje się więcej mieszkań, ale pojawia się mało nowych ofert, poprawia się siła przetargowa właścicieli, co napędza ceny domów. Rosnące ceny są według Rabobanku korzystne zwłaszcza dla właścicieli mieszkań, których wysokość kredytu przewyższa wartość domu. To pozwala części z nich wyjść z długów. Ceny są jednak mało przyjazne dla młodych osób nabywających swoje pierwsze cztery kąty, gdyż ich zarobki nie rosną równie szybko jak ceny.

Najbardziej znaczący wzrost cen mieszkań ma miejsce w Amsterdamie i Utrechcie, co powoduje wiele przeprowadzek do pobliskich, tańszych regionów. W całym kraju panuje także deficyt nowych mieszkań, ale można zauważyć duże różnice regionalne, np. w aglomeracji Haarlem na jedno nabyte mieszkanie przypadają cztery domy do kupienia, podczas gdy w Delfzijl jest ich 29.

 

Ceny nieruchomości  istniejących już na rynku,  wzrosły w kwietniu o 4,2% w porównaniu do sytuacji sprzed roku, informują Centraal Bureau voor de Statistiek oraz Kadaster. Jeszcze w marcu zanotowano największy w ciągu ostatnich 8 lat wzrost cen na przełomie roku.

Od czerwca 2013 roku w Holandii mowa jest o trendzie wzrostowym cen mieszkań. Wówczas znajdowały się one na najniższym poziomie – 8,5% poniżej tego zanotowanego w marcu tego roku. Obecnie średnia cena waha się w granicach zarejestrowanych w lipcu 2004.

W marcu Kadaster zarejestrował 16.387 sprzedanych mieszkań. Jest to o 28,5% więcej niż rok wcześniej. Natomiast w pierwszych czterech miesiącach 2016 roku sprzedano 59.284 nieruchomości.

Coraz więcej osób w Holandii wybiera dłuższy okres oprocentowania kredytu hipotecznego ze stałą stopą procentową, tak aby skorzystać z obecnie rekordowo niskiego oprocentowania, informuje De Nederlandsche Bank.

W marcu 52% kredytobiorców wybrało stałe oprocentowanie na okres 5 lub 10 lat, a ponad 20% wybrało termin powyżej 10 lat. W 2014 roku 39% osób biorących kredyt wybrało oprocentowanie niezmienne na czas pomiędzy 5 a 10 lat, a 6% na dłużej niż 10 lat.

Prezes DNB Klaas Knot ostrzega jednak, aby ludzie nie liczyli na wzbogacenie się dzięki niskiemu oprocentowaniu. Według niego powinni raczej wykonać stress-test i wyliczyć czy w razie podwyższenia oprocentowania do 5% będą w stanie spłacić swój kredyt.